Witraże
Kościoły i ich dekoracja nie ograniczają się do wymyślnych krzyży i ozdobnych ołtarzy. To również piękne witraże, które skupiają uwagę znawców sztuki. Ich rozwój przypada na przełom X i XI wieku, kiedy masowo pojawiały się w katedrach. W ścianach północnych oraz zachodnich umieszczano witraże w zimnych barwach, a w pozostałych o ciepłych. Są to bowiem takie dekoracje, na których wygląd wpływa przede wszystkim światło i kolor wnętrza.
Jak zwykło się mawiać, co kraj to obyczaj. W przypadku witraży powinno się natomiast rzec, że co firma to obyczaj. Niektórzy producenci tworzą witraże bez konstrukcji metalowych oraz ołowianych łączeń. Inne stosują taśmy ołowiane i samoprzylepne folie z poliestru z warstwami filtrów UV. Każdej jednak z pewnością zależy na wysokiej izolacji cieplnej, odporności na korozję, starzenie się, przeróżne warunki pogodowe, intensywnych, nie podlegających blaknięciu barwach.
Choć witraże kojarzą się przede wszystkim z kościołami i katedrami, mają szersze zastosowanie. Ozdabiają one fronty meblowe, drzwi oraz okna. Wypełniają i wielkie powierzchnie i małe szybki, występują we wszelkich możliwych rozmiarach. Nie ma też ograniczeń, jeżeli chodzi o kolory. Są one barwione już w hucie, po malowaniu (zwykle wielokrotnym) są wypalane w temperaturze 650 stopni Celsjusza. Kawałki szkła można spajać cyną, betonem albo żywicą epoksydową. Na koniec, warto wiedzieć, że istnieją dwa typy witrażowego szkła – dmuchane (stosowane w ekskluzywnych obiektach) oraz walcowane (spotykane w wielkopowierzchniowych oszkleniach).